W środę, 15 listopada 2017, otwiera się w Warszawie pierwszy w Polsce profesjonalny salon przytulania. Sylwia i Magda w centrum miasta stworzyły miejsce, w którym każdy może odzyskać spokój i poczuć się wyjątkowo...

Na pomysł otwarcia pierwszego w Polsce salonu profesjonalnego przytulania, właścicielki wpadły podczas podróży służbowej do Stanów Zjednoczonych. Tam ta usługa funkcjonuje i cieszy się sporą popularnością. Po zrobieniu rozeznania na rodzimym rynku, zdecydowały się na otwarcie miejsca do przytulania w Warszawie. Magda i Sylwia twierdzą, że ich misją jest stworzenie miejsca, gdzie w zabieganym świecie, w którym ludzie poświęcają sobie mało czasu i uwagi, można odzyskać spokój ducha i poczuć się wyjątkowo.

Sesje przytulania odbywają się w specjalnej przestrzeni, która ma sprawić, że klient poczuje się jak w domu. Najkrótsza trwa 30 minut i kosztuje 49 złotych. Za 60 minut zapłacimy 79 złotych. - Usługa polega na przytulaniu. Klient może wybrać jak długo będzie ono trwać - 30, 60 minut, lub na specjalne zamówienia jeszcze dłużej. Razem z przytulaczem klient ustala metody przytulania i to, jak sesja ma wyglądać. Podczas spotkania klient może milczeć, rozmawiać z przytulaczem, mogą razem czytać książki czy grać w planszówki - mówi Magdalena Fiałkowska, współwłaścicielka salonu przytulania.

Umówić się można telefonicznie lub mailowo. Przed spotkaniem klient odbywa telefonicznie 15-minutową rozmowę telefoniczną z wybranym przytulaczem, podczas której omawiane są wszystkie zasady.

Na pierwsze spotkanie należy przyjść 15 minut wcześniej. Przytulacz odpowie na pytania, a także poprosi klienta o zapoznanie się z regulaminem. Aby sesja przebiegała komfortowo Maga i Sylwia zachęcają do przebrania się w niekrępujący ruchów strój, na przykład luźne t-shirty, dresy oraz spodnie. Ze względu na wygodę klienta oraz przytulacza wymogiem wzięcia udziału w spotkaniu jest założenie stroju, który zakrywa nogi do kostek oraz koszulki, która zakrywa ramiona.



Przytulać się można na wiele sposobów. Każdy może wybrać swoją ulubioną pozycję: klasyczną „na misia”, „na łyżeczkę” albo „na koalę”, na leżąco, siedząco lub stojąco. - Chcemy aby wszyscy, którzy nas odwiedzą mieli świadomość, że chodzi o platoniczny, przyjacielski dotyk - mówi Sylwia Kalinowska, druga współwłaścicielka salonu przytulania. Wszytko podczas sesji zależy od potrzeb osoby, która przychodzi na przytulanie.

- Przytulanie jest dla wszystkich. Niezależnie od tego płci i wieku, niezależnie czy ma się lat 30 czy 80 - zachęca Sylwia.

Każdy przytulacz przechodzi kilkustopniowy proces rekrutacji i certyfikowane szkolenie. - Przytulacz uczy się jak rozmawiać z klientem, jak aktywnie słuchać, jakie są metody przytulania - tłumaczy Magdalena Fiałkowska. Może nim zostać każda osoba pełnoletnia. - Nie ma dla nas znaczenia wykształcenie, płeć i ile ma lat. W pracy przytulacza szczególnie ważne są umiejętności miękkie, czyli to, żeby ktoś był otwarty, przyjacielski, empatyczny i nie miał problemu z przytulaniem obcych osób.

Aby wziąć udział w sesji, trzeba zarezerwować termin przez stronę www.przytulanie.pl oraz opłacić wizytę. Jest także możliwość wykupienia pakietu pięciu lub dziesięciu wizyt.

Rozrywka

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

~tia (gość)

Masakra...mamy już ze Stanoof Helołyny, Walentynki czas na przytulanie....Gdyby głupota miała skrzydła, to niektórzy już by latali...

darek (gość)

Chętnie poprzytulałbym się do tej blond przytulanki. Dałbym te 49 zł za możliwość poczucia ciepła od takiej kobiety.

molibden5@...

w bolszczy takie rzeczy XD beda przychodzic 50 letnie smierdzace zapuszczone ulańce, i po interesie, albo zmienia cennik, dla starego ulańca - 250zł za godzine.

Spodek (gość)

Myślę, że za 2 miesiące nie będzie już śladu po tym przybytku :) ktoś miał ochotę na łatwe pieniądze, ale skończy się rozczarowaniem... Polska to nie Stany